wtorek, 29 stycznia 2013

Taką jak ta?


Kiedy rodzisz się w szpitalu, na twoim nadgarstku umieszczana jest biała opaska z twoim imieniem. Moja mama do tej pory trzyma w szkatułce takie pamiątki (nie wspominając o takich obrzydliwościach jak resztki pępowiny, te, które odpadają nam przy którejś kąpieli). Ale istnieją też opaski w innych kolorach, które znaczą co innego. Czerwone opaski znajdują się na nadgarstkach osób zmarłych.
Pewien chirurg pracował na nocnej zmianie w szpitalu uniwersyteckim. Właśnie skończył operację i wychodził z sali. Nie czuł się najlepiej: zawsze walczył o życie każdego pacjenta, zaś śmierć młodej dziewczyny, która miała rozległe obrażenia wewnętrzne po wypadku samochodowym szczególnie nim wstrząsnęła. Jego nastrój pogłębiała panująca wokół cisza... Pacjenci w swoich pokojach dawno spali, pracownicy pochowali się do gabinetów. Tylko czemu do jasnej cholery, jest na piętrze sam? Gdzie rodzina, która powinna czuwać niedaleko bloku operacyjnego? Po plecach przebiegł mu zimny dreszcz. Takie głupie uczucie, które każdy z nas zna, gdy za małolata chował się pod kołdrą. Czuł, jak adrenalina buzuje mu w żyłach, gdy stanął przed drzwiami do windy. Chyba ośmiokrotnie nacisnął przycisk do przywołania "puszki" - chciał jak najszybciej zniknąć z tego piętra, przepełnionego wonią śmierci. Wszedł, wewnątrz znajdowała się już jedna kobieta. Była ubrana w szpitalną koszulę nocną... Boże, dlaczego ktoś wypuszcza pacjentów z pokoi o tej porze?! Uczucie strachu minęło: teraz czuł narastającą irytację. W tym szpitalu nikt o nic nie dbał, wszystko robili na odpierdol!  
Nagle drzwi windy się otworzyły. Chirurg spojrzał na postać stojącą przed nim i pociemniało mu w oczach. Czym prędzej nacisnął przycisk zamykania drzwi i chwycił się barierki. Nie chciał zemdleć przy niewinnej pacjentce. Zaskoczona kobieta z oburzeniem spojrzała na lekarza.
- Czemu nie pozwolił jej pan wsiąść?!
- To była kobieta, którą właśnie operowałem. - odpowiedział. - Nie przeżyła operacji. Nie widziałaś czerwonej opaski na jej nadgarstku?
Kobieta uśmiechnęła się blado, podniosła rękę.
- Taką jak ta?

~*~
Sam pomysł nie był mój, podsłyszałam skróconą wersję w autobusie w drodze do szkoły. No musiałam, musiałam coś z tego stworzyć! Enjoy! :D